Werticilioza – groźna choroba rzepaku!
Verticillium longisporum jest obecnie istotnym patogenem, powodującym na całym świecie straty w plonach rzepaku sięgające od 10 do 50%. Wyniki badań polowych w Wielkiej Brytanii wykazały w przypadku odmian podatnych redukcję plonów nawet o 34%, natomiast w odmianach tolerancyjnych o 11%. Patogen ten wytwarza przetrwalniki (sklerocja), które mogą przeżyć w glebie ponad 10 lat. W praktyce oznacza to konieczność stosowania długich zmianowań. Od lat 80. XX wieku V. longisporum rozprzestrzenił się z północno-środkowej Europy (Szwecja, Niemcy, Polska) na kolejne regiony uprawy rzepaku, obejmując obecnie niemal całą Europę, w tym także Wielką Brytanię. Patogen ten został również wykryty w Ameryce Północnej – po raz pierwszy zidentyfikowano go w Manitobie (2014), a następnie potwierdzono jego obecność w wielu innych regionach Kanady.
Biologia choroby i wpływ klimatu
W warunkach polowych Verticillium kiełkuje z form przetrwalnych (sklerocjów) znajdujących się w glebie i zasiedla korzenie rzepaku ozimego już wkrótce po siewie jesiennym. Patogen ten wykazuje specyficzne zachowanie – zasiedla wewnętrzne wiązki przewodzące roślin, nie powodując przy tym typowych objawów więdnięcia. W efekcie przez długi czas infekcja pozostaje utajona. Charakterystyczne objawy, takie jak prążkowanie łodyg, pojawia się dopiero na 3–4 tygodnie przed zbiorem. W przypadku rzepaku ozimego zasiedlenie pędu może trwać od 6 do 8 miesięcy, natomiast u rzepaku jarego przebiega znacznie szybciej – około 2 miesięcy., co ma istotne znaczenie na możliwość przenoszenia patogena wraz z materiałem siewnym.
Zmiany klimatyczne mają istotny wpływ na rozwój tej choroby w uprawie rzepaku. Wzrost temperatury sprzyja zwiększeniu występowania werticiliozy, a jednocześnie wpływa na długość sezonu wegetacyjnego. Istotne są także warunki pogodowe, a zwłaszcza niedobory opadów, które mogą oddziaływać na kiełkowanie zarodników i infekcję roślin. Dłuższe i cieplejsze okresy wegetacyjne zwiększają ryzyko wystąpienia choroby, ponieważ wydłużają czas sprzyjający rozwojowi i rozprzestrzenianiu się patogena.
Grafika 1: Cykl rozwojowy patogena Verticillium longisporum wywołującego suchą zgniliznę łodyg (werticiliozę) rzepaku. Źródło: RAPOOL 2023
Zintegrowane metody ochrony rzepaku
Niewielka liczba skutecznych fungicydów oraz zdolność patogena do długotrwałego przetrwania w glebie w postaci przetrwalników sprawiają, że ochrona rzepaku przed werticiliozą jest poważnym wyzwaniem. W tej sytuacji kluczowe znaczenie ma integrowana ochrona roślin. Obejmuje ona łączenie praktyk agrotechnicznych, takich jak: właściwy płodozmian, dobór odmian o niskiej podatności na patogena, a w przyszłości prawdopodobnie także wykorzystanie produktów biologicznych. Takie kompleksowe podejście jest niezbędne do skutecznego zwalczania choroby.
Grafika 2: Ocena porażenia przez werticiliozę w stacji doświadczalnej PDO (Polskie Doświadczalnictwo Odmianowe) w Głębokiem w 2025 roku. Odnotowano wysoki, średni poziom porażenia wynoszący 37%, z wyraźnym zróżnicowaniem wśród testowanych odmian rzepaku – od 17 do 70% porażenia przez werticiliozę. Grafika przedstawia tylko wyniki dla testowanych odmian mieszańcowych. Źródło: PDO (Polska), 2025.
Praktyki agronomiczne: Kluczowym elementem ograniczania werticiliozy jest odpowiednie zmianowanie, z przerwą w uprawie rzepaku wynoszącą co najmniej 4–5 lat. W tym czasie zaleca się uprawę roślin niebędących żywicielami patogena, takich jak zboża czy rośliny strączkowe. Należy także unikać wszystkich roślin kapustowatych (np. w mieszankach poplonowych), w tym gatunków z rodzaju Brassica oraz chwastów kapustowatych. Istotne znaczenie ma również system uprawy roli. Uproszczona uprawa ogranicza przemieszczanie gleby, a tym samym rozprzestrzenianie się zarodników. Ponadto, uprawa uproszczona zapobiega przemieszczaniu się mikrosklerocjów do głębszych warstw gleby oraz sprzyja szybszemu rozkładowi słomy, która może być źródłem infekcji. Ważnym elementem profilaktyki jest także dezynfekcja sprzętu rolniczego, która ogranicza przenoszenie patogena na inne pola.
Wczesny termin siewu może zwiększać ryzyko wystąpienia choroby, ponieważ wydłuża okres, w którym rośliny są narażone na infekcję i zasiedlenie przez patogena. Dlatego, jeśli warunki pogodowe i możliwości organizacyjne pozwalają, to należy rozważyć późniejszy termin siewu, w chłodniejszą glebę.
Hodowla odpornościowa: Obecnie na rynku nie ma dostępnych odmian rzepaku posiadających pełną, genetycznie uwarunkowaną odporność na werticiliozę. Badania koncentrują się na poszukiwaniu odporności częściowej rzepaku. Dzięki zastosowaniu nowoczesnych narzędzi, takich jak markery molekularne, możliwe jest precyzyjniejsze śledzenie pożądanych cech i selekcja najbardziej obiecujących genotypów. Testy polowe i laboratoryjne pokazują, że niektóre odmiany są mniej porażane – charakteryzują się mniejszą liczbą infekcji łodyg i lepszą zdrowotnością roślin.
Różnice te wskazują, że chociaż pełna odporność na werticiliozę nie jest jeszcze dostępna, to strategie hodowlane i biologiczne mogą w dłuższej perspektywie skutecznie ograniczać wpływ tej choroby.
Grafika 3: Zestaw różnych odmian testowanych pod kątem tolerancji na werticiliozę w teście szklarniowym. Siewki są inokulowane 10 dni po siewie poprzez zanurzenie w zawiesinie zarodników, a następnie ponownie sadzone w wielodoniczkowych paletach. Po 14 dniach w standardowych warunkach klimatycznych oceniane są objawy infekcji werticiliozą. Źródło: Rapool, 2024.
Kontrola biologiczna: Oprócz działań hodowlanych, coraz większe znaczenie zyskują produkty biologiczne, oparte na wyselekcjonowanych szczepach bakterii lub grzybów, stosowane do zwalczania Verticillium longisporum. Preparaty te konkurują z patogenem o przestrzeń i składniki odżywcze w glebie. Wytwarzają naturalne substancje, które hamują rozwój patogena i wzmacniają system obronny rośliny. Niektóre z nich bezpośrednio atakują zarodniki werticiliozy w glebie. Wyniki doświadczeń polowych pokazują, że produkty oparte na grzybie Trichoderma asperellum przynoszą dotychczas najbardziej stabilne korzyści plonotwórcze. Należy jednak podkreślić, że skuteczność tych rozwiązań może się różnić w zależności od warunków środowiskowych, takich jak temperatura, wilgotność gleby i pH.
Kierunki na przyszłość
Werticilioza stanowi coraz większe wyzwanie dla globalnej produkcji rzepaku. Wynika to z długotrwałego przetrwania patogena w glebie, jego ciągłej ekspansji geograficznej, wpływu zmian klimatu oraz ograniczonych możliwości stosowania fungicydów. Do najważniejszych priorytetów badawczych należą: doskonalenie odporności odmian poprzez zaawansowaną hodowlę, poznanie czynników środowiskowych wpływających na rozwój choroby, opracowanie skuteczniejszych metod kontroli biologicznej i chemicznej, a także rozwój wczesnych metod diagnostycznych i systemów ostrzegania. Jednocześnie istotną rolę w ograniczaniu choroby odgrywa sam rolnik, który może podjąć własne działania, takie jak odpowiednie zmianowanie z przerwą w uprawie rzepaku 4–5 lat, unikanie uprawy roślin kapustowatych w płodozmianie, utrzymanie higieny uprawy (w szczególności zapobieganie występowaniu chwastów kapustowatych) oraz dostosowanie terminu siewu (późniejszy, w chłodniejszą glebę).
Autorzy: dr Jakub Danielewicz, prof. dr hab. Marek Korbas, Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy, Zakład Mikologii (Źródło: Rapool)















